Tak wiec po baaaardzo długiej przerwie i jeszcze dłuższym kryzysie twórczym kolejna dawka amatorszczyzny. Akcja dzieje się na terenie poznańskich pustostanów – Mekka poznańskich grafficiarzy. Nieliczne grono „oglądaczy” (o ile takowe, w ogóle istnieje) zachęcam do komentowania : ) Pzdr!







